Archive for the ‘Making off’ Category

W ramach rozgrzewki proponuję krótką ankietę dotyczącą zakończenia przygód naszego dzielnego bohatera. Macie dziś niepowtarzalną okazję wpłynięcia na jego dalsze losy i wybrania dogodnego rozwiązania przygód! Czy będzie się to pokrywać z wizją autora? Zobaczymy!

Jak powinien zakończyć się cykl o Blerze?

View Results

Loading ... Loading ...

Dziś jako ciekawostkę przyrodniczą wrzucamy pierwotne, w tej chwili już alternatywne zakończenie pierwszego Blera. Dla porównania najniżej wersja zamieszczona w obublikowanym komiksie oraz dodatkowo plansza z pierwszej, jeszcze namalowanej akrylem wersji. Które lepsze?

Bler2: Prodakszyn Diary #1

Wrzesień 1, 2011

Ach! Ach!

Podobno nie ma większych Krakusów niż ci, którzy tu przyjechali na studia czy do pracy i już zostali. Też jestem takim osiedleńcem. Narazie jeszcze nie było mi dane eksplorować zakamarków Piwnicy pod Baranami , nie kolekcjonuję też bootlegów „Pod Budą”. Jeszcze nie.

Albowiem każdego dnia ten niemy zachwyt Krakowem coraz bardziej włazi pod moją skórę i wsącza się do krwiobiegu. Zaczęło się od nieśmiałej dumy z powodu miejsca zamieszkania, teraz jest już znacznie gorzej. Coraz częściej nachodzą mnie refleksje, że przenoszenie stolicy do Krakowa prawdopodobnie nie byłoby najlepszym rozwiązaniem i że trzeba o tym wszystkim powiedzieć, najlepiej na dwa głosy.

Jednym z symptomów tego nieoczekiwanego przywiązania do mojej miejscowości, jest namolne umieszczanie jego wizerunków na kartach swojego komiksu. Poniżej kilka, najdobitniejszych przykładów. Bonusowo na samym dole koncept do jednego z następnych albumów o Blerze, będacy swoistym apogeum mojej fascynacji Krakowem.

W dzisiejszym odcinku powiew kultu, który został zgromadzony, niby mimochodem, pośród śmieci, na pierwszym planie. Pewien znajomy właściciel sklepu komiksowego od razu wytropił co zacz!  Starszym być może zakręci się łezka, a młodzi muszą trochę poszukać, żeby załapać, o co wogóle chodzi.

Dźwięk i obraz!!!

Sierpień 13, 2010

W zeszłym miesiącu zaprezentowałem jakim utworem muzycznym będą kończyły się przygody Blera. Dziś mam niezmierną przyjemność zacząć od drugiego, tego właściwego końca i przedstawić utwór towarzyszący początkowi komiksu. Oczywiście towarzyszący umownie, bo raczej nie przewiduje grających stron komiksu, co zapewne od strony finansowej zupełnie by mnie zrujnowało. Pewnie takie dźwiękowe strony kosztowałyby i tak mniej niż cena użycia piosenki Bowiego….No właśnie, wypada napisać teraz kilka słów o autorze…

Panie i Panowie, David Bowie!

Człowiek kameleon, ćpun, farbowany biseks, businessman, człowiek renesansu, geniusz. Cokolwiek by o nim nie powiedzieć, jego wkład w kształt współczesnej muzyki pop jest nieoceniony. Kilka słów nie wystarcza, żeby opisać skalę zjawiska na jakie w ciągu tych czterech dekad funkcjonowania na rynku wyrósł Bowie. Bez tego faceta proawdopodobnie i glam i punk nie wyglądałyby, tak jak wyglądały a i współczesna muzyka rockowa być może byłaby nieco inna.

Piosenka I would be your slave pochodzi z przedostatniej płyty Mistrza Heathen wydanej w roku 2002.

A jak już w głośnikach leci kawałek, zapraszam do zerknięcia na dół na te kilka kadrów, do których zilustrowania go sobie wybrałem ( po kliknięciu można sobie powiększyć i po ludzku przeczytać). Życzę miłego odbioru!

Różne obrazki z Blera

Sierpień 12, 2010

Prace nad komiksem idą pełna parą a nawet mają się już ku rychłemu końcowi.

Tymczasem wrzucam kilka kadrów i kilka szkiców kadrów, które znajdą się w komiksie

Osoby dramatu

Sierpień 4, 2010

Po krótkiej przerwie powrót newsów. Dziś nawet to już drugi.

Na poniższych tablicach można obejrzeć główne postaci z Blera, w tym samego bohatera tytułowego w odzieniu bojowym.

Zwierzęta domowe

Sierpień 4, 2010

Wielu, którzy miało do czynienia z Akademią Sztuk Pięknych, wie, że celem nadrzędnym w ciągu pięciu lat studiów jest Poszukiwanie. Opinie o tym, czego właściwie się szuka bywają rozbieżne, być może poszukuje się własnego charakteru, stylu, wiedzy, sposobu dotarcia do odbiorcy, nowych środków wyrazu, drogi do Pana, dziewczyny itd. Nie to jest najważniejsze, gdyż dużo istotniejsze jest samo szukanie. Szukanie jest celem samym w sobie , do tego stopnia, że innego już nie potrzeba. gdyby ktoś  uparł się, żeby coś w końcu znależć, raczej nie przydadzą mu się, często rozbieżne,  porady i podpowiedzi. Zresztą, Ci, którzy je wypowiadają, sami szukają jak najtrafniejszej formy dla swoich wywodów i w swych poszukiwaniach nie ustają. Niejeden po odebraniu Dyplomu Magistra Sztuki ze zdumieniem odkrywa, że właściwie nie wie czego szukał przez wszystkie te lata. A nawet jeśli to wiedział na początku, to niczego już nie pamięta.

Dodatkowo, poszukiwanie włazi w krew, w kości, w mózg  i doprowadza do stadium, w którym niczego bez uprzedniego szukania zrobić się nie da.

Poniżej efekt  poszukiwań co zrobić, kiedy spotka się pieska w świecie Blera i co piesek może zrobić z nami, jesli okażemy się niezbyt ostrożni. Uspokajam – ostatecznie do komiksu weszła tylko jedna wersja.

Dziś pozwolę sobie zaprezentować kolejny gotowy kadr z komiksu w towarzystwie malowanego prototypu. Ponieważ  poprzednia tego typu prezentacja spotkała się z Waszym dużym zainteresowaniem, zdecydowałem się  kontynuować ją w formie cyklu. Przynajmniej na tyle, na ile wystarczy ciekawych przykładów. Dziś dla utrudnienia obrazki, których nie można nałożyć na siebie:)