Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197
» Ludzie rysują Blera Bler Blog

Blog o komiksie Bler

Ludzie rysują Blera

Ludzie rysują Blera S02 # 07 – Anna Helena Szymborska

Po dłuższej przerwie wracamy do naszej serii! Z prawdziwą przyjemnością pośród autorów, którzy podjęli wyzwanie i narysowali bohatera Lepszej wersji życia, witam pierwszą i mam taką nadzieję, nie ostatnią Kobietę! Dziś jest z nami Anna Helena Szymborska, autorka setek, a może już nawet tysięcy znakomitych ilustracji, wzorów nadruków na koszulki, okładek gier, książek i płyt, rasowa komiksiara i znakomita artystka. Gdy patrzysz na jej ilustracje nie dowierzasz, że ktoś taki uchował się w kraju ogólnej olewki techniki i fachowości, gdzie wciąż nie docenia się porządnej mięsistej grafy. Zaledwie przed paroma dniami ogłoszono, że nasza dzisiejsza bohaterka dołącza do ekipy serii komiksowej „Biały Orzeł”! Dla każdego fana BO Nie mogło być chyba lepszego newsa. Nie ukrywam, że z entuzjazmem witam każdy komiskowy projekt w który angażuje się Anna. Było ich już trochę;  przewodnik po Warszawie, magazyn B5, komiksowa antologia o mieście Gliwice oraz Kolektyw a przede wszystkim autorski projekt o Uowcy, który do dziś można znaleźć w przeróżnych zakamarkach sieci. Praktycznie każda, perfekcyjnie przygotowana ilustracja naszej dzisiejszej autorki mogłaby rozwinąć się w dłuższą historię. Znakomicie radzi sobie zarówno w uproszczonym linearnym rysunku jak i full realistycznym malarstwie. Jest świetnym fachowcem i pozostaje tylko mieć nadzieje, że rynek pracy będzie miał dla niej wyzwania na miarę jej możliwości! Jakie one są  możecie się o tym sami przekonać, kiedy rzucicie okiem na jej Blog lub Deviant. Założę się, że zabawicie tam na dłużej!

 

Tymczasem W przerwie między Białym Orłem a Rycerzem Ciernistego Krzewu, – kolejnym projektem, w który jest zaangażowana Anna, a który niebawem ujrzy światło dzienne nakładem Wydawnictwa komiksowego znalazła się chwilka, żeby narysować Blera! Oto, co z tego wyszło:

21. BLER - Anna Helena Szymborska

 


Ludzie rysują Blera S02 # 06 – Łukasz Okólski

Łukasz Okólski wdarł się szturmem na salony i do szerokiej społecznej świadomości w 2011 r. kiedy wraz z Robertem Sienickim stworzyli rewelacyjny komiks Scientia Occulta. Nie wiemy i pewnie nigdy się nie dowiemy na ile autorzy posługiwali się (czarną) magią, ale siła z jaką ich komiks stał się przebojem zaskoczyła chyba nawet ich samych. Zwieńczeniem znakomitego odbioru wśród czytelników była nagroda za najlepszy komiks  na XXII Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi w 2011 roku. Tymczasem czytelników magazynu komiksowego Kolektyw Łukasz czarował już dużo wcześniej, tworząc od 2007 wraz z Robertem całkiem udane shorty. Od czasów Scientii, swoim talentem czaruje już wszystkich, bez różnicy.

Nie każdy wie, że Łukasz jest też znakomitym mówcą, o czym mogli przekonać się uczestnicy szeregu autorskich spotkań, jedno z nich z impetem zainaugurowało cykl Piątkowych spotkań z komiksem Małopolskiego Studia komiksu. W ostatnim czasie Łukasz stał się ekspertem od tabletów Wacom i pozostaje mieć nadzieję, że zdobyty w tej dziedzinie skill już wkrótce zaowocuje projektem, który zawojuje naszą wyobraźnią i oczaruje nas w nie mniejszym stopniu niż jego hitowy debiut albumowy. Dobry link z ilustracjami ŁukaszaTutaj

Tymczasem…Bler według Łukasza a poniżej zamieszczony przez niego krótki film ujawniający kilka magicznych trików jakie użył!

20.BLER - Łukasz Okólski_


Ludzie rysują Blera S02 # 05 – Łukasz Poller

Generalnie mam szczęście bo w naszej galerii goszczą wyjątkowe prace wyjątkowych Artystów. Każda jest swego rodzaju zaskoczeniem i zawsze miłą niespodzianką. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem pracę jaką przygotował dla mnie Łukasz Poller, aż krzyknąłem z wrażenia. Właściwie można zaryzykować i powiedzieć, że tym razem zamiast opisu o prezentowanym Artyście perfekcyjnie opowie wszystko sam obraz, który dla nas przygotował. Założę się, że poświęcicie mu dłuższą chwilę. Z kronikarskiego obowiązku wypada jednak wynotować, ze Łukasz brał dotychczas udział w takich przedsięwzięciach jak seria o olimpijczykach, gdzie objawił się jako kolorysta, Epizody z Auschwitz do których narysował tom 3 pt. Ofiara, poświęcony Maksymilianowi Kolbe oraz Wiedźmin, w którym także można było podziwiać jego znakomite kolory. To że nasz dzisiejszy gość jest też świetnym ilustratorem nietrudno stwierdzić, tropiąc jego prace choćby w Nowej Fantastyce. Kilka skromnych próbek jego możliwości znajdziecie TU i TU! Chwilowo pochłonięty przez rynek reklamy, myślę, że prędzej czy później zachwyci nas jakimś bardziej autorsko-rysowniczym projektem i zmiecie całą konkurencję, czego mu życzę a jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości, niech zacznie od obejrzenia poniższego rysunku!


Ludzie rysują Blera S02 # 04 – Jacek Frąś

Zanim zaczniemy kolejny odcinek LRB, proszę chybcikiem zapuścić powiedzmy pierwszą płytę CKOD lub na przykład najnowszy krążek „Who’s Afraid of?” grupy Dick4Dick. Muzyka jak muzyka, ale ta sekcja rytmiczna…słyszycie te bębny? To nasz dzisiejszy gość, niezwykły Jacek Frąś!

Jacek jest nie tylko cenionym muzykiem, ale także, a dla nas być może przede wszystkim, doskonałym rysownikiem. Cechą jego komiksów  jest znakomita jakość, zarówno plastyczna jak i merytoryczna. Jak już coś robi, to uderza w samo sedno – tak było ze shortem Kaczka, najpierw nagrodzonym na Festiwalu w Łodzi, co okazało się zaledwie przedbiegiem przed prestiżową nagrodą PRIX ALPH-ART Jeunes Talents w Angouleme w 2001 r. Trzy lata później Kultura Gniewu wydała napisany i namalowany przez Jacka album Glinno, jeden z najlepszych a zarazem niedocenionych polskich albumów komiksowych. W 2006r. Jacek w krótkometrażowym dodatku do Przekroju pokazał nam jak powinno się robić komiksy, dotyczące naszej najnowszej historii, tworząc autotematyczno-oniryczną opowieść o stanie wojennym pt. Stan.

W 2009 przyszedł czas na Grand prix w Łodzi za Ostrą Biel aż wreszcie narysowany do scenariusza Grzegorza Janusza album Tragedyja Płocka.

Jego ilustracje pojawiały się w mainstreamowej prasie a wiele krótkich komiksów zdobi zbiorcze antologie komiksowe – Żbika, Wrzesień czy 44′. Styl Jacka można opisać jako neoekspresjonistyczny z dodatkiem surrealizmu. Przedstawienia zdają się balansować pomiędzy tylko lekko zdeformowanym realizmem a totalnym graficznym odjazdem, odejściem od figuratywności i uproszczeniem formy. Najciekawsze, że autorowi wymienione skrajności często udaje się gładko spiąć w ramach jednej opowieści, co nadaje tym pracom niezwykłą dynamikę i graficzną siłę przekazu.

 Warto zapoznać się z twórczością Jacka zerkając choćby na jego STRONKĘ.

Ponieważ Artysta wydaje się ostatnimi czasy eksplorować klimaty bliskie młodszym odbiorcom komiksów, Bler w jego wykonaniu jest utrzymany właśnie w takim tonie. Zapraszam!

 


Ludzie rysują Blera S02 # 03 – Grzegorz Kaczmarczyk

Reaktywujemy nasz cykl z Blerem, rysowanym przez zaproszonych gości! Nic tak nie przywraca do życia jak zastrzyk świeżej krwi a w dzisiejszym wydaniu krew wyjątkowo świeża. Autor początkujący i nie skażony złem tzw. „komiksowa”, które zapewne i tak prędzej czy później wyciągnie ku niemu swoje podstępne macki!

Tymczasem Grzegorz Kaczmarczyk, bo to on jest właśnie naszym dzisiejszym gościem, ma za sobą skromny występ w internetowym projekcie Jake Collins oraz cykl fanartów przedstawiających takie postacie jak Thorgal, Venom czy Stalowy Jeż. Do tego zacnego grona dołącza również Bler i to w podwójnym wydaniu , które prezentujemy poniżej. Naszemu gościowi życzymy zapału i wytrwałości w tworzeniu  własnych, pełnometrażowych opowieści a tymczasem zapraszam do obejrzenia prac w jego wykonaniu!

 


Ludzie rysują Blera S02 # 02 – Piotr „Jaszczu” Nowacki

Wydawałoby się, że w kraju, gdzie komiks wciąż traktuje się jako literaturę dla dzieci, rysowników posługujących się cartoonową kreską powinno być na pęczki a każdy z nich powinien opływać w dostatek i cieszyć się powszechnym uwielbieniem. Być może kiedyś tak właśnie będzie, ale droga nadal jest kręta i wyboista, prawie jak w jednym z kadrów Skąd się wzięła woda sodowa, gdzie bohaterowie pokonują mega zbocze pośród równiny, tylko dlatego, że przecież nie pójdą na łatwiznę (!). Autorów, którzy sprawnie władają uproszczonym rysunkiem jest zaskakująco niewielu. Jednym z najwybitniejszych, a w moim osobistym przekonaniu godnym spadkobiercą zacytowanego Tadeusza Baranowskiego jest nasz dzisiejszy gość – Piotr Nowacki!

Już widzę jak Piotrek obrusza się na to porównanie, ale czy powinien? Ciężka, mrówcza praca, która zaowocowała takimi projektami jak Kwaziu, Mutująca teczka, Tainted, udziałem w Scenach z życia murarza, oraz całym mnóstwem występów w magazynach komiksowych: Jeju, Hardkorporacja, Ziniol, czy w końcu własnym rewelacyjnym magazynem pt. Karton przynosi efekty i zachwyca!

W 2008 zachwycić pracami Piotra dali się tez członkowie jury Festiwalu w Łodzi, gdzie wspólnie z Bartoszem Sztyborem wywalczył 3 nagrodę za komiks Szóstego dnia. Do historii przeszedł ich krótki wspólny występ przed publicznością, wśród której znaleźli się miedzy innymi skądinąd znani Moebius i Milo Manara.

Rysunki Piotra w tej chwili prezentują światowy poziom, co otwarło mu furtkę do publikacji w magazynach zagranicznych (np. Comical Animal ) i pewnie coraz częściej będziemy słyszeć o jego osiągnięciach poza granicami kraju. Bardzo słusznie, skoro tu komiksy czytają nieliczni, trzeba walczyć o odbiorcę tam, gdzie jest. I Piotrowi to się udaje!

Ale nie tylko zagranica, bo na Piotra natraficie też w magazynie dla dzieci i rodziców Hiro, gdzie wspólnie ze Sztyborem regularnie publikują komiks Stoned Age. Prace Piotra znajdziecie też jako ilustrację podręczników i przy różnych okolicznościowych okazjach.

Jest w jaszczowej kresce coś urzekającego i swojskiego, w dobrym tego słowa znaczeniu. Do tego stała się już na tyle charakterystyczna, że niemożliwe jest nie rozpoznanie autora. Nawet Bler w jego wykonaniu, mimo, że ma dość zacięta minę emanuje pozytywną energią, której mam nadzieję temu autorowi nigdy nie zabraknie! Zapraszam do obejrzenia Galerii

Jeśli chcecie poznać inne prace autora, zajrzyjcie (a najlepiej od razu wrzućcie do ulubionych) TU, TU i jeszcze TU

 


Ludzie rysują Blera S02 # 01 – Paweł Piechnik

LRB uderza ponownie! Otwieramy sezon 2!

Dziś zawitał do nas Paweł Piechnik, niezwykle pracowity i utalentowany Twórca z Poznania!

Paweł może być Wam lepiej znany z fantastycznej pracy „Cisza”, która w 2011 została wyróżniona w Łodzi. Nie wiem jak Wam, ale mnie zapadł ten komiks w pamięć i kiedy pojawiła się możliwość zaprezentowania Blera w wykonaniu Pawła, sprawiło mi to wielką radość! Paweł ma na swoim koncie spory dorobek , nieobce mu publikacje na łamach ogólnopolskich gazet, antologii czy udział i wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach. Jest Twórcą uniwersalnym, całkiem nieźle radzi sobie w stylistyce satyrycznej, co dobrze widać w jego paskach do magazynu „Głosik” czy w autorskiej wersji Kajka i Kokosza. Wygląda jednak, że prawdziwym żywiołem Pawła jest ilustracja realistyczna, bo tych, coraz efektowniejszych, ma na swoim koncie coraz więcej, wśród nich na szczególne wyróżnienie z pewnością zasługują, obok wspomnianej Ciszy, utrzymana w tonacji fantasy Legenda o skamieniałym mieście czy bardzo poetycka Pamięć walcząca z antologii 44′ wydanej w 2008 roku. Progres naszego dzisiejszego gościa sami możecie prześledzić pod tym ADRESEM. Wierzę głęboko, że jeśli Pawłowi nie zabraknie pary, a to raczej wątpliwe bo jest wyjątkowo aktywny, to jeszcze nie raz nas zaskoczy, może nawet już za chwilę, przy okazji 23 MFKiG?


Ludzie rysują Blera #14 – Specjal: Michał „Śledziu” Śledziński

 

Dzisiejszego gościa nie trzeba nikomu przedstawiać. Panie, Panowie oto Jeden z najlepszych i najpracowitszych współczesnych polskich rysowników Michał Śledziński znany też po prostu jako Śledziu. Popularność Michała najlepiej chyba ilustruje ten wykres strony Blera z FB:

 I czy się komuś podoba czy nie, prace Śledzia zawsze budzą dość spore zainteresowanie a każdy nowy projekt jest oczekiwany i witany z dużym entuzjazmem.

Kiedy w mrocznych latach dziewięćdziesiątych na którejś z łódzkich imprez, wtedy zwanych jeszcze dość swojsko Konwentami pojawił się długowłosy osobnik oferujący wydany wspólnie z kumplami zbiór komiksów pod  tytułem Azbest nic nie zapowiadało jeszcze trzęsienia ziemi. Azbest doczekał się trzech numerów i zniknął jak większość tego typu pisemek w pomroce dziejów.

Prawdziwa rewolucja nadciągnęła niedługo. Kiedy po raz ostatni zawiesiliśmy kalendarze z datą, zaczynającą się od 19… na rynku pojawił się magazyn komiksowy Produkt. Nie był to kolejny kwartalny składak, jak wiele innych, wydawany wtedy na okoliczność którejś tam imprezy, ale wysokonakładowe pismo z ambicjami zostania najważniejszym polskim komiksowym magazynem ever. I choć ta sztuka zrazu mogła wydawać się nieosiągalna, niedługo potem Produkt pod przewodnictwem Śledzia święcił triumfy. Strzałem w dziesiątkę było ukierunkowanie się na nowego odbiorcę, –  fanów skateboardingu i graffiti, żyjących w sercach betonowych blokowisk. Dotychczas tego typu odbiorca nie był zbyt rozpieszczany przez zapatrzony we francuski komiks artystyczny, rodzimy mainstream. Produkt zmienił wszystko. Kolejnymi znakomitymi posunięciami był doskonały dobór autorów i cięta publicystyka, nie oszczędzająca nikogo, spiżowych ikon z wcześniejszych dekad . Niezmordowany Śledziu, wyrabiający 400% normy jako jeden z autorów, publicysta, koordynator, redaktor, nadzorca… itd dzielnie stał na straży wysokiej jakości pisma. Jakość rosła z numeru na numer. Wydawało się, że nic nie zakłóci kursu ku chwale i spontanicznej radości z jaką pismo przewracało do góry nogami komiksowy światek w Polsce.

Na łamach Produktu narodziła się sztandarowa seria Michała Osiedle Swoboda. Po zamknięciu magazynu w 2004 w niedługim odstępie czasu ukazało się pięć zeszytów Osiedla, które rozwijały wątki rozpoczęte jeszcze na łamach pisma. Gdzieś w międzyczasie Michał, prowadził już, zapoczątkowaną jeszcze w pierwszej połowie lat 90-tych regularną współpracę z pismami komputerowymi, m in. Magazynem Gier komputerowych , czego owocem stał się,  wydany zbiorczo przez Egmont komiks Fido i Mel (2001).

Z kolei niejako odpryskiem Produktu był zbiorek P Lux, powstały pod patronatem Michała.

 I kiedy, zdawałoby się pozycja Śledzia była już na dobre pod względem tematycznym i stylistycznym ugruntowana, w 2006, już po erze Produktu i po przedostatnim Osiedlu,  Michał zdecydował się na dość nieoczekiwany i na pozór desperacki krok. Wydawnictwo Mandragora, wówczas jeden z czołowych graczy na rynku, podjęło próbę reaktywacji PRL-owskiej serii o Kapitanie Żbiku. I choć projekt nie doczekał się kontynuacji, jedyny zeszyt , który się ukazał został narysowany właśnie przez Śledzia! Połączenie starego sposobu opowiadania z nowoczesnym rysunkiem dało dość nieoczekiwany efekt, który podzielił opinie czytelników. Tymczasem Śledziński poszukiwał nowych drug i środków, było też dobrym świadectwem jego artystycznej dojrzałości. Naturalną konsekwencją tych poszukiwań jest wydany w 2008 biograficzny, ale nie autobiograficzny , jak  podkreśla autor, komiks Na szybko spisane 1980-1990, będący w założeniu pierwszym tomem wciąż czekającej na swoje zamknięcie, trylogii.

Gdzieś w tle produkcji albumowych w najlepsze trwała działalność Michała w pismach komputerowych i mnożące się serie, które do dziś dość trudno ogarnąć, a z których wybijały się 8-bit, Jojoy i Padye czy Para gra.

 W tym czasie Śledziu także nie ustaje w poszukiwaniach sposobu na znalezienie i dotarcie do mitycznego polskiego masowego czytelnika i z marszu rozpoczyna nowy rozdział swojej działalności tworząc serię Wartości rodzinne, której kolejne 4 tomy w latach 2008-2010 ukazały się nakładem Kultury Gniewu. I choć gdzieś po drodze pojawiły się pogróżki autora o rychłym zakończeniu działalności komiksowej nikt, z nim samym włącznie, nie wziął ich sobie do serca i bardzo słusznie.W 2010 triumfalnie, tym razem jako wydanie zbiorcze, powraca Osiedle Swoboda i to z takim impertem, że na skutek powszechnego zapotrzebowania społecznego rok później trzeba dodrukowywać nowy nakład. Sukces integrala cementuje związek Śledzia z KG, pod którego patronatem zapewne w niedalekiej przyszłości wyjdzie jeszcze niejeden album.

 Równocześnie Michał sprawdza się jako bloger, tworząc serię krótkich komiksów pod wspólnym tytułem Bears of war. Skąd ten facet bierze na to wszystko czas, nikt chyba nie ma zielonego pojęcia a on sam się nie przyznaje. Nikt nie ma też wątpliwości, że mamy do czynienia z Artystą wyjątkowym i nietuzinkowym z przerażającym speedem do działania!

W planach są kolejne komiksy: dokończenie Na szybko spisane, Parish i wiele, wiele innych. Nie ma sensu przeklejać tego z jego strony, najlepiej sprawdźcie sobie TU sami.

Z tego co mi wiadomo w najbliższych planach jest również szturm na komiks cyfrowy, co zapewne zakończy się kolejnym sukcesem a być może pozwoli, za przewodnictwem Michała, wielu innym polskim autorom wyważyć drzwi do serc polskich fanów!

To niemożliwe, żeby byli tacy co nie znają stronek z pracami Śledzia, ale dla przypomnienia linkuję tu jego kombajn blogowy i tradycyjnie Digart.

 Z góry sorry jeśli zostało coś pominięte lub zmieniono chronologie, ale jak widać to bardzo wymagający temat:) i te parę linijek na pewno go nie rozwiązuje.

 W międzyczasie…Michał korzystając z nadmiaru wolnych chwil narysował nam Blera. Podziwiajcie!

 


Ludzie rysują Blera #13: Piotr Rosner

Z lekkim opóźnieniem, wynikłym przede wszystkim z winy Blera nie mojej, w końcu ląduje w naszych progach utalentowany Piotr Rosner!

Miłośnikom komiksu nazwisko Piotra może być znane ze współpracy z krakowskim Part Studio, w którym zdobywał pierwsze szlify, rozwijając swój kunszt i warsztat. Co ciekawe jedną z dostępnych na rynku realizacji wykonanych z Partem jest nie rysunek a…kolor do komiksu Epizody z Auschwitz – Raport Witolda. Z innych prac Piotra, wartych odnotowania jest udział w przygotowaniu grafik do gry karcianej Veto dla Kuźni gier czy zrealizowanie jednego z nagrodzonych komiksów w ramach III edycji konkursu na komiks i animację o tematyce ekonomicznej a także gościnne występy w ramach projektu Biocosmosis . Od momentu rozpoczęcia współpracy z Nowa Fantastyką działalność Piotra nabrała rozpędu! Jego Ilustracje z bardzo ciepłym przyjęciem czytelników magazynu i słusznie, bo są bardzo dobre. W dodatku z numeru na numer NF kondycja rysownicza naszego dzisiejszego gościa wyraźnie rośnie i pewnie niejednym nas jeszcze zaskoczy. Żeby prześledzić progres Piotra warto zajrzeć na jego galerię na Digarcie, gdzie prezentuje swoje prace.

Tymczasem…Rosnerowy Bler, który z pogodnej tematyki jaką mieliśmy w zeszłym tygodniu skręcił w zdecydowanie mroczniejsze klimaty… zapraszam!


Ludzie rysują Blera #12: Mikołaj Spionek

Prace Mikołaja Spionka, który dzisiaj jest naszym gościem wyglądają jakby były z innego, lepszego świata. Z planety gdzie ludzie utalentowani nie muszą zajmować się pierdołami, żeby mieć za co przeżyć i gdzie cały posiadany czas i energię można przeznaczyć na rozwijanie pasji i warsztatu. Czy Mikołaj tak rzeczywiście ma – nie wiadomo, ale na pewno w to co robi wkłada masę serca. Efekty wyrastają wysoko ponad normy krajowe, a ponieważ, jak mi się wydaje, jest to człowiek raczej młody, wróżę mu całkiem udaną przyszłość, rzecz jasna pod warunkiem, że nie da się wkręcić w ogólnożyciowe tryby oraz nie zacznie z jakichś przyczyn robić komiksy historyczne. W latach 2008-2010 Mikołaj redagował i tworzył magazyn „Pirat”, pod względem formalnym jedno z najlepiej wyglądających polskich pism komiksowych jakie kiedykolwiek wyszły w tym kraju, sięgające po chlubne tradycje niezapomnianej Areny Komiks. „Pirat” miał swój charakter, był robiony ze smakiem i pazurem, unikał powszechnej w średnionakładowych magazynach komiksowych bylejakości. Szkoda, że nie powstało więcej numerów. Co tymczasem porabia Mikołaj? Spoczął na laurach? Nic podobnego! TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ niewielka próbka jego możliwości. Nie muszę mu bardziej lukrować, sami się przekonajcie! Ponieważ Mikołaj jest też twórcą niepokornym, to z typową dla siebie starannością  zrobił dla nas coś, czego jeszcze nie było – Blera „tylko dla dorosłych”! Miód i orzeszki jak mawiają prawdziwi eksperci i ja też tym razem się pod tym podpisuję!

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że mój bohater czasem odpoczywa, do tego w miłym i kulturalnym towarzystwie ! Zapraszam do podziwiania!


Ludzie rysują Blera #11: Kajetan Wykurz

Panie, Panowie, ludzie oraz fani komiksów! Dziś zawitał do nas Kajetan Wykurz! Młody, prężnie rozwijający się twórca komiksowy z Łodzi!

Kajetan początkowo interesował się II Wojną, o czym może świadczyć miejsce na podium w konkursie na komiks o Powstaniu w 2005 i w konsekwencji tego brawurowe narysowanie dla Print Partnera albumu Strzały pod Arsenałem. Na szczęście zaraz potem nasz dzisiejszy gość przeniósł się w kierunku tematów nieco bardziej uniwersalnych, choć z punktu widzenia komercji w Polsce również i bardziej ryzykownych. Kajetan się tym słusznie nie przejął i narysował swojego sztandarowego bohatera Demonicznego Detektywa w komiksie pod tym samym tytułem a potem to już jakoś poszło. Jego styl ewoluował, rozwijał się w stronę lżejszego i nieco cartoonowego a przyjemność z oglądania tych rysunków rosła wręcz proporcjonalnie i stan ten trwa do dziś. Talent Kajetana został dostrzeżony i nagrodzony przy okazji MFK w 2008 r. W międzyczasie wziął udział w przeróżnych projektach typu komiksy o mieście Gliwice czy CzBSz. W oczekiwaniu na nowe komiksowe projekty Kajmana, bo pod takim nickiem też występuje, zawsze można zajrzeć do pisma Proscenium czy pobuszować w księgarni, szukając ilustrowanych przezeń książek. Jeśli nie lubicie zapachu papieru i księgarni pozostaje Wam przewertować jego galerię digartową, ale najlepiej zacznijcie od Blera narysowanego poniżej! Zapraszam!

EDIT: Mamy uściślenie, żeby do Proscenium już nie zaglądać, przynajmniej do czasu, aż się zreflektują który rysownik ma znów dla nich rysować…


Ludzie rysują Blera #10: Karol KRL Kalinowski

Kolejny odcinek a tu KRL! Ciężko, nawet choć trochę interesując się komiksem w Polsce, prac Karola KRL-a Kalinowskiego nie znać lub nigdy o nim nie usłyszeć. Ciężko też go reklamować, bo w zasadzie do niczego nie jest mu to potrzebne. Za sprawą swojej wszechstronności i pracowitości sprawił, że jego styl stał się rozpoznawalny i lubiany także poza komiksowym gettem. Z jednej strony tworzył komiksy satyryczne jak Kaerelki czy Liga obrońców planety Ziemia, z drugiej udowodnił swoim Yoelem, że nie mniej sprawnie porusza się w klimatach znacznie mroczniejszych. Zwieńczeniem dotychczasowej działalności, ale mam nadzieje, że nie ostatnim słowem, była Łauma, wydana przez Kulturę gniewu w 2009 r.. Komiks okazał się wydawniczym hitem i przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, czego najlepszym dowodem jest fakt, że trwają prace nad jego filmową adaptacją! Pisząc o naszym dzisiejszym gościu nie sposób zapomnieć o  jego współpracy z jednym z najlepszym komiksowych pism na naszym rynku, niestety już nie istniejącym Produktem i wynikającej z tego wieloletniej współpracy z Michałem Śledzińskim. Rysowniczych planów Karola na przyszłość nie brakuje, jak choćby zapowiadana wiele razy, i jeśli się nie mylę ostatnio na chwilę zawieszona, bardzo interesująca plastycznie Ostatnia Kronika. Na drodze staje jedynie proza życia. Jednak dla prawdziwego talentu nie ma przeciwności nie do pokonania i wierzę, że KRL jeszcze nie raz nas zaskoczy, być może także muzycznie, bo to kolejna dziedzina na której polu Karol próbuje swych sił, ale to już temat na inny, nieco dłuższy wpis. Dla przypomnienia tu STRONA z której traficie i na Karmelki i na Digart oraz zobaczycie co tam u KRL-a nowego. Zapraszam! Tymczasem… Bler KRL-a!:


Ludzie rysują Blera #9: Piotr Michalczyk

Piotr Michalczyk, który dla nas dziś narysował to kolejny utalentowany polski twórca. Jego styl cechuje pewna, drapieżna krecha, technicznie perfekcyjna a zarazem lekka. Wszystko wedle ustalonych przez siebie zasad gry, bez artystowskich odlotów ale i bez odmierzania wszystkiego od linijki. Solidny realistyczny rysunek, jak w co lepszych komiksach z Vertigo.

Krótkie rzucenie okiem na Digartową strone Piotra, żeby przekonać się, że nie jest artystą z przypadku. W tych pracach można zatopić się na długo, śledząc podejmowane tematy i ewolucję jego możliwości.

Próżno szukać komiksów jego autorstwa w Empiku czy na półkach księgarni kolekcjonerskich, choć równie trudno byłoby uznać go za „niedzielnego komiksiarza”. Doświadczenie Piotr ma. plansz w życiu też zrobił sporo. Może po prostu nasz rynek nie jest jest tym, na którym mógłby, przy odrobinie szczęścia, zaistnieć w pełnym spektrum swoich możliwości? Ale dla kogo ten rynek w ogóle się nadaje?

Poniżej także link do klipu Piotra z majowego Komiksofonu. 14 minut z gęsta, mocną muzą i ogromną ilością prac. Naprawdę warto.

KOMIKSOFON – Piotr Michalczyk from Piotr Michalczyk on Vimeo.


Ludzie rysują Blera #8: GIP – Grzegorz Pawlak

W dzisiejszym odcinku Grzegorz Pawlak. nie, nie ten od głosu Vadera w polskim dubbingu do Star Wars (swoja droga nie takim znowu najokropniejszym jak moglibyście podejrzewać) ale artysta  częściej występujący jako GIP.

Grzegorz nie jest aż tak młodym rysownikiem jak można by sądzić w pierwszym momencie. Od 2007, a więc już od pięciu lat systematycznie publikuje swoje krótsze i dłuższe komiksy na łamach komiksowych magazynów. Pojawił się na łamach B5, Hardkorporacji czy Ziniola, zanotował też swoją obecność w słynnej Antologii o mieście Gliwice pt. Niczego sobie. Na szczególną uwagę zasługuje dość obfita galeria jego prac na Digarcie, do której obejrzenia serdecznie zapraszam. Był też zaangażowany w komiksowy projekt dla marki Rage Age, co jest swego rodzaju pozytywnym ewenementem na polskim rynku bo co najmniej wygląda bardzo sensownie. Choć Grzegorz potrafi dobrze narysować aliena czy gołą babę, jego prawdziwym żywiołem wydają się klimaty Noir. Z czystym sercem mogę napisać, że prace GIPa to przykłady mistrzowskiego operowania czernią, jednego z najlepszych we współczesnym polskim komiksie. Niektórzy dopatrzą się formalnych inspiracji komiksowym Sin City, ale któż z nas się nigdy niczym zainspirował? W dodatku jeśli jest to tak twórcze jak w wypadku naszego dzisiejszego gościa to ja to kupuje za każde pieniądze i w każdej ilości!


Ludzie rysują Blera #7: Mateusz Skutnik

Ludzie rysują Blera nie umiera! Dziś nowa odsłona naszej serii!

Kolejny ważny artysta na mapie polskiego komiksu to Mateusz Skutnik, którego Blera mam zaszczyt dziś zaprezentować! Mateusz zaczynał swoją przygodę z komiksem w latach dziewięćdziesiątych. W owym czasie roiło się od komiksowych fanzinów oraz przeróżnej maści i jakości magazynów komiksowych. To na ich łamach zaczęły pojawiać się historie z cyklu Morfłołaki tworzone od razu w charakterystycznym, niepowtarzalnym i dojrzałym stylu. Zaraz potem Mateusz dokonał rzeczy, zdawać by się mogło niezwykłej , gdy z komiksu undergrundowego, w błyskawicznym tempie znalazł się w tzw. mainstreamie! W 2004 nakładem wydawnictwa Egmont ukazały się dwa pierwsze tomy komiksu Rewolucje, który po dziś dzień jest sztandarowym dokonaniem tego autora, a na rok bieżący zapowiedziany jest kolejny, siódmy już tom tego cyklu. Tym samym Mateusz udowodnił, że do osiagnięcia sukcesu nie wystarczy techniczna biegłość w dziedzinie rysunku realistycznego i że o wiele istotniejsze od niej jest umiejętne operowanie nastrojem i sprawne posługiwanie się komiksowym językiem. To w trzecim tomie Rewolucji o podtytule Monochrom pojawiła się opowieść, którą Tomasz Bagiński zdecydował się ożywić i przenieść na ekran. Po Rewolucjach przyszła pora na kolejne komiksy: Blakiego i Alicję tworzone kolejno z Karolem Konwerskim i Jerzym Szyłakiem. Z czasem Skutnik dorobił sie całkiem przyzwoitej grupy fanów swojej twórczości, którzy z utęsknieniem czekają na każdy kolejny album tego autora.

W 2005 Mateusz na poważnie zajął się tworzeniem gier komputerowych ( które robił już wcześniej ale na nieco mniejszą skalę) i wraz z Karolem Konwerskim założyli Pastel Games, które z powodzeniem działa do dziś. Choć Gry Mateusza zdobyły wiele zagranicznych nagród, nie porzucił swojej komiksowej pasji i z żelazną konsekwencją regularnie wydaje kolejne tomy swoich komiksów oraz pojawia się gościnnie na łamach zbiorczych antologii. Ponieważ miałem to szczęście a może też i nosa (ale lepszego miał Jerzy Szyłak, który jako pierwszy przywiózł i przedstawił mi jego prace), że byłem jedną z pierwszych osób, które zachwyciły się talentem Mateusza i opublikowały jego komiks. Po koleżeńsku udało mi sie wycyganić od niego blerowy obrazek, który poniżej można zobaczyć. Jako bonus czadowa fotka z całkiem analogowej pracowni autora w trakcie tworzenia pracki! Zapraszam!


Ludzie rysują Blera #6: Adam Święcki

Dziś zawitał w nasze skromne progi Adam Święcki – tajemniczy twórca z Białegostoku.

Adam dał się poznać polskim fanom komiksu jako autor nastrojowych opowieści z serii „Przebudzone Legendy”, w których za pomocą swojego talentu ożywiał dawne i po części zapomniane, ludowe opowieści, adaptując je na język komiksu. Nie każdy wie, że jest to jeden z nie tak znowu wielu polskich twórców którzy z powodzeniem przez lata publikowali na zachodzie. Przy czym jest to twórczość dość różnorodna, w której nie brakuje erotyki, opowieści spod znaku hard SF czy horroru. Święcki nie afiszuje się tym zbytnio, może ze skromności a może dlatego, że konsekwentnie podąża swoją drogą, na której peryferiach są komiksowe afterparty czy newsy w popularnych rubrykach.

jeszcze bardziej inne oblicze prezentowanego dziś artysty możecie znaleźć TUTAJ , co najlepiej chyba potwierdza jego uniwersalny talent i spore spektrum możliwości. Bardziej typowe komiksy Adama odnajdziecie w jego profilu na Digarcie

a tymczasem…dla odmiany Lidia, jako godne zwieńczenie zeszłotygodniowej prezentacji tej bohaterki na FB!

 


Ludzie rysują Blera #5: Biram Ba

O artyście znanym jako Biram Ba, wiem niewiele ponadto, że ma około 25 lat i pochodzi z okolic Rzeszowa.
Nie mam pojęcia czy prowadzi jakieś warsztaty i czy kiedykolwiek w życiu wydał fanzin na papierze, choć na papierze z pewnością drukował, choćby w Człowieku bez szyi.

Przestrzenią twórczą w jakiej przede wszystkim porusza się nasz dzisiejszy gość jest internet i trzeba przyznać, że jest w tym na tyle sprawny, że mógłby zawstydzić niejednego polskiego utytułowanego twórcę. Pierwszy i można chyba powiedzieć sztandarowy bohater Biram Ba to Człowiek-Szynszyla, ciekawie i z werwą opowiedziany pastisz komiksu superbohaterskiego, który został dostrzeżony również za oceanem. Biram jednak na tym nie poprzestaje i tworzy kolejne komiksy jak utrzymany w stylu fantasy R’Gar, sensacyjny Diggs ,czy najnowszy Dhalmun.

Najciekawsze, że przy ogromnym nakładzie pracy i czasu, Biram udostępnia niemal całą swoją twórczość za darmo, w necie i z jego dziełami możecie zapoznać się od razu po przeczytaniu tego artykułu, do czego gorąco zapraszam i linkuję: Digart, Blog, Deviant art, Jeszcze jeden Blog, i jeszcze rysunki… i pewnie to nie wszystko, więc przepraszam autora, jeśli do czegoś ważnego nie dotarłem.

Tymczasem… Bler w wykonaniu Biram Ba. Zapraszam!


Ludzie rysują Blera #4: Maciej Pałka

Pamiętacie może jeszcze, że gościł tu niegdyś cykl „Ludzie rysuja Blera”? Co niedziela? To jeszcze nie koniec! Po krótkiej przerwie spowodowanej zaburzeniami czasoprzestrzennymi, z furią wodospadu atakujemy z kolejnym świetnym gościem i jego grafiką!

Oto…Maciej Pałka!

Maćka znam od ubiegłego stulecia, choć przerwy w tej znajomości zdarzały się na tyle znaczące, że po ich upływie musiałem poznawać go na nowo. Ciężko byłoby powiedzieć o nim wszystko, bo chyba poza nim samym nie ma człowieka, który nadążyłby za wszystkim co robi. Pan Pałka to człowiek-orkiestra, znany nie tylko jako autor niezliczonych publikacji w fanzinach, ich redaktor i założyciel, ale i twórca znakomitych gier z serii The Fog Fall czy Morbid , kilku całkiem niezłych albumów pełnometrażowych jak: Laleczki, Benedykt Dampc. Strange Places czy 10 bolesnych operacji oraz redaktor Antologii Sceny z życia murarza czy wreszcie glówny motor napędowy powstania komiksowego wydania Gazety Wyborczej w marcu 2011. Maciek jest nie tylko rysownikiem ale i filarem lubelskiej sceny komiksowej, doskonale sprawdza sie też jako publicysta, blogger a nawet muzyk. Ostatnio w ramach działań Domu Słów – Pracowni Komiksu niesie kaganek oświecenia w nieczuły na komiksy lud i sądząc po wychodzących stamtąd publikacjach, wygląda, że jest w tym zabójczo skuteczny. Pomiędzy tymi wszystkimi przedsięwzięciami Maciek znalazł uskok czasowy i w iście Blerowym tempie stworzył portret mojego bohatera, który mam okazję i przyjemność dziś zaprezentować! Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o Autorze dzisiejszej grafiki  zapraszam TU, a tymczasem Bler by Pałka!


Ludzie rysują Blera #3: Tomasz Kleszcz

Dzisiejszym naszym bohaterem jest Ojciec Chrzestny tego cyklu – Tomek Kleszcz. W czasach, kiedy nikomu oprócz mnie nie śniło się, żeby rysować Blera, Tomek stworzył dwa, dość zgrabne rysunki, które mam przyjemność, po raz drugi, ale za to wspólnie zaprezentować dzisiaj.

Prace Tomka możecie podziwiać w  różnych miejscach, choćby TU lu TU, ale przypuszczam, że nawet gdyby podwoić ilość linków, nie wyczepałoby to wszystkich prac tego autora. Tomek jest bowiem tytanem pracy. Pierwsze, co przykuło moją uwagę do jego komiksów, kiedy zacząłem je odnajdywać w różnych miejscach sieci i publikacjach papierowych to niesamowita pracowitość i benedyktyńska cierpliwość, niezbędna do ich wykonania. Drugie to fascynacja komiksem japońskim a w szczególności Katsuhiro Otomo, którego pracami, przyznajmy, trudno się nie zachwycić. Tomek w twórczy sposób przetwarza swoje inspiracje na dłuższe i krótsze  komiksy. Zwłaszcza tych pełnometrażowych przybyło mu ostatnio na koncie, gdyż  w stosunkowo krótkim czasie, samodzielnie wydał trzy tomy swojego autorskiego cyklu Kamień przeznaczenia Kamień to solidna seria  przygodowa łącząca w sobie teorie spiskowe, klimaty Daenikenowskie i sporą porcje akcji, czyli coś, co w gruncie rzeczy w wykonaniu polskich autorów nie zdarza się tak często. Przy okazji można zobaczyć jak styl Kleszcza ewoluuje i dojrzewa i to jest bardzo budujące. Niestety nasz, od dwudziestu lat rodzący się i nie mogący się wykluć rynek komiksowy nie jest miejscem przyjaznym dla tego typu autorskich przedsięwzięć. Wydawanie własnej serii w Polsce jest jak przedzieranie się przez gąszcz w amazońskiej dżungli, żeby było trudniej bez pomocy maczety czy choćby scyzoryka . Niemniej wierzę , że Tomek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i po Kamieniu… zobaczymy jeszcze wiele jego coraz doskonalszych prac, czego jemu i nam wszystkim  życzę.

 


Ludzie rysują Blera #2: Jakub Kijuc

Jest niedziela, w dodatku 16:45, najwyższa więc pora na kolejny odcinek naszego cyklu!

Dzisiejszego gościa nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu spośród wszystkich pięciuset fanów komiksu w Polsce!  Najpierw przez długi czas były pogłoski i pojawiające się gdzieniegdzie pojedyncze grafiki, aż w końcu , po kilkumiesięcznych zapowiedziach i wywołującej kontrowersje akcji promocyjnej,  w ostatnim kwartale 2010 roku, kiedy wszyscy powoli zaczynali już wątpić, jak grom z jasnego nieba uderzyła seria: Konstrukt ! Zeszytówka wydawana przez wydawnictwo Jakuba wielu przypadła do gustu i niemal we wszystkie serca tchnęła iskrę nadziei ożywiając sentymenty za tłustymi czasami TM-semic, kiedy to superherosi panoszyli się w kioskach i salonikach prasowych. Plany Kuby były epickie – co miesiąc kolejny zeszyt pełen mięsistej ( miejscami nawet dość dosłownie) i intrygującej fabuły. Czas zweryfikował ambitne plany naszego dzisiejszego gościa. Niestety mimo pewnych podobieństw 2010 to nie 1990 a Czarna Materia to nie TM-Semic. Po czterech wydanych na papierze zeszytach Konstrukt zmienił formę z drukowanej na ekonomiczniejszą -cyfrową. Wbrew temu, że niektórzy uznali to za porażkę, determinacja i zaangażowanie autora ani trochę nie zmalały! Wręcz przeciwnie! Teraz, kiedy Jakub nie musi użerać się z drukiem i dystrybucją, jego fani regularnie dostają kolejna porcję swojej ulubionej opowieści. Podziwiam Kubę za  siłę i konsekwencję z jaką przedstawia nam  swój zakręcony świat, stroniąc od „branżowych” przepychanek i nie wdając w zbędne polemiki. Ci którzy jeszcze nie poznali  jego Bloga, powinni to szybko nadrobić. Można tam kupić kolejny, jeszcze świeży zeszyt Konstruktu!

Poniżej podwójna galeria, w której pojawia się Bler przetworzony przez twórczą wyobraźnię Jakuba. Kto wie, być może to nie ostatnia okazja, w jakiej Kijuc spotyka się z Blerem…


Ludzie rysują Blera #1: Łukasz Rydzewski

Autorem dzisiejszego Blera jest Łukasz Rydzewski (Xide)

Łukasz wziął dotychczas udział w takich przedsięwzięciach jak „Człowiek bez szyi” czy „Komiksowy przewodnik po Warszawie”. Talentu ma na dużo więcej, o czym można się przekonać oglądając jego galerię na Digarcie . Solidna amerykańska krecha, precyzja wykończenia to atuty tego autora. Wygląda to tak profesjonalnie, że w pierwszej chwili trudno uwierzyć, że to polski rysownik a nie jakiś wymiatacz z USA, trzaskający zeszyt miesięcznie. Bez dłuższego zastanowienia zaproponowałem Łukaszowi zrobienie blerowego obrazka. Przy okazji okazał się też człowiekiem niezwykle terminowym, czego niestety nie można powiedzieć o mnie, bo cykl czekał na swój start ze dwa miesiące:/

W zamian autor poprosił o pokolorowanie swojej pracy, czego efekt prezentuję poniżej. Mam jednak wrażenie że czarno-biały oryginał wygląda dużo lepiej i niczego więcej nie potrzebuje.