Blog o komiksie Bler

Ludzie rysują Blera S03 # 12 – Nikodem Cabała

W dzisiejszym, przedostatnim już odcinku cyklu, jeden z najciekawszych i najbardziej aktywnych przedstawicieli pokolenia, które rozpoczynało jeszcze w latach 90 – Nikodem Cabała.

Nasz dzisiejszy bohater swoje pierwsze kroki stawiał na łamach AQQ i KKK, dwóch dość popularnych w latach 90′ XX wieku czarno białych magazynów komiksowych. Zwłaszcza z drugim z nich był najmocniej związany jako jeden z członków Krakowskiego Klubu Komiksu, który to klub przez szereg lat wydawał pismo. Klub zrzeszał  publicystów, scenarzystów, rysowników i sympatyków sztuki obrazkowej. O sporym potencjale tej organizacji może świadczyć fakt, że jej członkowie do dziś aktywnie tworzą, i wydają pod powszechnie znanymi markami. Z inicjatywy KKK w 2003r. narodziła się antologia Piekielne Wizje, w której autorzy, rekrutujący się zarówno z szeregów klubu jak i z zaproszonych czołowych polskich rysowników, stworzyli krótkie komiksy na kanwie opowiadań Grahama Mastertona. Autorem wszystkich scenariuszy był jeden z filarów grupy Michał Gałek. Choć sama Antologia wywołała różne, jak się okazuje z perspektywy lat, zupełnie zbyteczne środowiskowe kontrowersje i nie każdemu krytykowi przypadła do gustu, komiks Gałka i Cabały był jednym z jej najjaśniejszych jej punktów. Najwyraźniej zadziałała jakaś dobra chemia gdyż kolejnym dziełem tego tandemu był już pełnowymiarowy album Duszpasterze, stworzony niedługo po antologii mastertonowskiej a opublikowany w odcinkach na łamach Nowej Fantastyki w latach 2006-2007. Z powstaniem tego albumu wiąże się też ukonstytuowanie działalności pART Studio, grupy rysowników, na której czele stanął Michał Gałek a w której szeregach między innymi znalazł się też Nikodem oraz Arkadiusz Klimek, Marcin Nowakowski, Mariusz Zabdyr, Tomasz Jędrzejowski, Wojciech Franzblau oraz Łukasz Mendel. Oprócz publikowania na łamach regularnie ukazującego się KKK, Gałek i Cabała pojawili się też z shortem w egmontowskiej antologii Człowiek w próbówce.

Rok 2006 był chyba całkiem udanym rokiem dla Nikodema, gdyż to wtedy właśnie ukazał się pierwszy tom cyklu Biocosmosis z którym odtąd będzie najlepiej kojarzony. Solidna, pieczołowicie narysowana Hard SF doczekała się nie tylko czterech kolejnych tomów ale i trzech antologii z krótszymi opowiadaniami. Klasie przedsięwzięcia najlepiej dowodzi fakt, że dwa pierwsze tomy zostały opublikowane amerykańskim legendarnym Heavy Metalu, piśmie w którym debiutowali najbardziej znani twórcy komiksowego świata. Napisana przez Edvina Volinskiego, prowadzona z wielkim rozmachem epicka kosmiczna saga to jedna z najbardziej konsekwentnie prowadzonych polskich serii i… moim zdaniem jedna z najmniej docenionych w Polsce. Równocześnie z Biocosmosis rozwija się współpraca Nikodema z wydawnictwem Roberta Zaręby, pod którego sztandarem w 2007 ukazały się albumy Pomidorowa i pierwszy tom Mroku. Równolegle już od 2004r. Nikodem ilustruje opowiadania dla Nowej Fantastyki, zajmując czołowe miejsce w niemal każdym z końcoworocznych plebiscytów . Czytelnicy NF doceniają dokładny styl Cabały i trudno się dziwić bo to jedne z lepszych pojawiających się w tym piśmie ilustracji!

W 2008 Artysta nietypowo względem dotychczasowej działalności, wykonuje kolor do dwóch tomów z cyklu Słynni polscy Olimpijczycy a zaraz potem, choć trudno w to uwierzyć jeszcze bardziej przyspiesza. Powstaja kolejne komiksy dla Strefy Komiksu, druga część Mroku oraz krótsze historie, które można znaleźć w antologiach Tod Robot, Apokalipsa, Likwidator, wspólnie z Ryszardem Dąbrowskim przygotowuje komiks Tybet – historie prawdziwe, pojawia się na łamach Kartonu i Ziniola. Pod koniec grudnia 2014 odbywa się kolejna edycja Komiksofonu, której gośćmi są włoski rysownik Luca Montaglian oraz nasz dzisiejszy gość. Warto też odnotować, że oryginały prac Nikodema od pewnego czasu można kupić za pośrednictwem Art Komiksu. Sam Artysta jest coraz częściej zapraszany do wzięcia udziału w wystawach oraz imprezach dla fanów Fantastyki a jego prace cieszą się zasłużonym, stale rosnącym uznaniem.

Parę słów o stylu

Ulubioną techniką Nikodema jest rysunek tuszem na papierze, jak sam często podkreśla nie może przemóc się do rysowania na tablecie, z czym pewnie by sobie doskonale poradził ale co papier to papier i trudno nie przyznać mu pewnej racji. Za to świetnie radzi sobie z komputerowym kolorem o czym można było się przekonać przy okazji Olimpijczyków. Jego rysunki są bardzo dokładne i pełne szczegółów. Znakomicie projektuje i odwzorowuje detale pojazdów, kosmiczne zbroje i cały szeregu rekwizytów uwiarygadniających sagę Biocosmosis. Świetnie radzi sobie też ze scenami dynamicznymi, pełnymi pojedynków i bitew z udziałem naprawdę bardzo wielu postaci. Wszystko dokładne i wycyzelowane aż do któregoś tam planu. To wymaga naprawdę niesamowitej konsekwencji, cierpliwości no i …masy czasu! Nieco inne jest oblicze Cabały, zaprezentowane jeszcze w 2003, w opowieści Eryk Pasztet z pamiętnych Piekielnych Wizji, gdzie rysownik osiągnął efekt grozy przez groteskowe potraktowanie ludzkich postaci. Niewiele od tamtego czasu widziałem podobnych komiksów tego autora ale przyznam, że taka formuła znakomicie sprawdza się w konwencji horrorowej i świadczy o wszechstronności Nikodema a także o tym, że do swych prac podchodzi w przemyślany i indywidualny sposób. Bardzo długo czekałem na Blera autorstwa Nikodema, ale było warto! Poniżej kolejny mocny akcent naszej serii. Bler by Cabała:

40.BLER - NIkodem Cabała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *