Blog o komiksie Bler

Ludzie rysują Blera S03 # 02 – Wojciech Stefaniec

Autor: Wojciech Stefaniec

technika: Tusz + pędzelki

 

Trochę o autorze:

Pierwszą poważniejszą publikację Stefańca, czyli Alveum z 2007 roku i najnowsze dwa solidne tomiszcza Noir oraz Ludzie, którzy nie brudzą sobie rąk dzieli 6 lat. W tym czasie Wojtek odbył swego rodzaju podróż. Od poematu graficznego, wyraźnie wzorowanego na Dave McKeanie do solidnie narysowanego i świetnie opowiedzianego komiksu. Od farbek i kolaży do dużo prostszej, ale zarazem trudniejszej jako środek wyrazu czerni i bieli, od chudziutkiego zeszyciku do dwóch porządnych twardo oprawionych tomów. Wyliczać można by długo. Te 5 lat to megaspektakularny rozwój. Nie sposób nie docenić potencjału drzemiącego w pierwszych pracach Stefańca, już wtedy zapowiadał się na twórcę nietuzinkowego, eksplorującego obszary zazwyczaj omijane przez polskich twórców komiksowych. Jak pokazał czas odwaga, żeby iść pod prąd, opłaciła się. Już między Alveum a wydanym w 2008, zrobionym do scenariusza Bartka Sztybora Szanownym jest duży skok, potem były publikacje w Ziniolu i Bicepsie oraz w polsko-czeskiej Antologii. W 2011 ukazał się, drugi tom kryminalnej opowieści Jerzego Szyłaka o nadkomisarzu Pawluku. Rysunek w cyklu po Joannie Karpowicz przejął właśnie Stefaniec i tu nastąpił pierwszy wybuch jego talentu. Jak sam się przyznaje, komiks powstawał przez pięć lat. Warto było, bo efekt zwala z nóg. Jaskrawa kolorystyka zdaje się kontrastować z gęstym mrokiem szyłakowego scenariusza. Jest turpistycznie i zachwycająco! Od Szelek była już prosta droga do zeszłorocznych dwóch opowieści, które jak na razie przynoszą Wojtkowi największą sławę. Klimat jest jakby kontynuacją ponurego naturalizmu z opowieści Szyłaka. Za to gracja i lekkość, zwłaszcza w autorskich ludziach… z jaką autor porusza się w materii komiksowej,  awansuje go do grona najwybitniejszych polskich twórców. Nam pozostaje rozsmakowywać się i czekać na kolejne jego komiksy. Zabrzmi to jak reklama, ale kupię je w ciemno.

 

Ulubione techniki i style:

Inspiracji do prac Wojtka nie tyle szukałbym u mistrzów komiksu, co u  ekspresjonistów z Egonem Schiele na pierwszym miejscu. Obecny styl Stefańca można określić jako realistyczny, choć trudno byłoby nazwać go spokojnym i wyważonym. Jest w tym wszystkim jakiś podskórny nerw, który każe autorowi w najmniej oczekiwanym momencie zaskoczyć nas a to plamą z gestu, jakiego nie powstydziłby się mistrz karate  a to dekonstrukcją stylu, co prawda uzasadnioną w treści ale i tak od strony formalnej działającą jak uderzenie pioruna. Ten styl jest nieprzewidywalny, choć porusza się w obrębie pewnych ram to stale zdaje się je rozpychać do granic możliwości. Wojtek zaczynał od Akryli, teraz zdaje się podążać w kierunku surowego czarno-białego stylu. Najważniejszym narzędziem pozostały pędzelki.

 

Gdzie podziwiać? Kupcie sobie komiksy: Noir,  Ludzie, którzy nie brudzą sobie rąk, Szelki i – jak jeszcze gdzieś  dostaniecie –  Szanowny.

Strasznie ciężko znaleźć w necie jakąś jego galerię! Jak ktoś znajdzie, proszę o donos

 

Ciekawostka na koniec:

Dostałem od autora oryginał. Rzuca trochę światła na to, w jakiej skali powstają jego prace!

_MG_2942

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wojtek nie znał mojego komiksu, więc zilustrował bohatera po swojemu. Drżyjcie przed Białą Damą!

30.BLER - Wojciech Stefaniec

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *