Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string(): Access denied for user 'UNKNOWN_USER'@'localhost' (using password: NO) in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197

Warning: mysql_real_escape_string(): A link to the server could not be established in /wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197
» Napisali o nas!!! Bler Blog

Blog o komiksie Bler

Napisali o nas!!!

Od samego początku  Bler blog i nadciągajaca publikacja komiksu spotykają sie z bardzo ciepłym przyjęciem. Nie tego spodziewał się autor, otwierając  swojego skromnego bloga w największe upały!

Ponieważ nagromadziło się trochę tych wzmianek  i wciąż przybywają nowe, czas podsumować do czego zdolni są redaktorzy prowadzący czołowe komiksowe sajty w Polsce.

Gildia komiksu – Gildia jak zwykle była pierwsza. Tu także po raz pierwszy użyto określenia „legendarny”, tym samym  nobilitując bohatera i wystrzeliwując go na firmament, gdzieś w okolice Domana, Funkiego K., Duke Nukem Forever i innych znamienitych postaci.

Aleja komiksu – Aleja zawsze stała po naszej, czyli jedynej słusznej, stronie. Napisali o Blerze, że wyjdzie już w 2006 ( dodatkowo publikując jako jedyni dwie plansze komiksu), piszą i teraz. Rzetelnie i na temat. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli powtarzać sytuacji w 2014 , przynajmniej nie w odniesieniu do pierwszego tomu.

Kolorowe zeszyty – Pomimo, że Bler w formie zeszytowej raczej nigdy nie wyjdzie, został opisany tu bardzo szczegółowo. Streszczono dzieje związane z Areną komiks a także z wydawnictwem o nazwie Kultura Gniewu. Znalazło się też miejsce, żeby w sensacyjnej formie nawiązać do wyprawy z próbnym wydrukiem do Komiksowej Warszawy. Życzliwych autorów informujemy, że żaden kataklizm nam nie straszny a odpowiednia sumka przeznaczona na publikację, bezpiecznie spoczywa w sejfku.

Wrak – Autor Wraka okazał się bardziej powściągliwy i ekstraktował z Blerbloga samą esencję wiadomości. Niestety nie wspomniał, że Bler zdobił kiedyś ekran startowy jego strony, ale kto by tam teraz pamiętał o ekranie startowym Wraka, zwłaszcza kiedy i on przeszedł do legendy.

Kultura Gniewu – KG entuzjastycznie odniosła się do najnowszej okładki, co jest bardzo słuszne, gdyż wbrew opiniom niektórych jest ona totalnie kosmicznie zajebista najlepsza. Tym samym dobry obyczaj pisania o Blerze na blogu tego wydawnictwa został podtrzymany. Próbowaliśmy przez podstawione osoby wyciągnąć od nich czy przypadkiem nie mają zamiaru w najbliższym czasie wydać jakiegoś komiksu o superbohaterze z Krakowa. Jak dotąd brak odpowiedzi.

Blog Śledzia – Śledziu odnotował powstanie bloga krótkimi słowy, ale nie zawahał się napisać o środowiskowej legendzie jaka za Blerem podobno się ciągnie. Bardzo to na duchu podnoszące, trzeba teraz walczyć, żeby na legendzie się nie skończyło.

Blog Maćka Pałki – Maciek właściwie napisał o zredagowanej  przez siebie Antologii a ściślej o okładce uczynionej przeze mnie. Tak przynajmniej na początku to wygląda, bo zaraz potem jest i o Blerze i o całej działalności autora,  próbach wspinania się na szczyty i towarzyszących im bolesnych zjazdach na dupie w dół.

No i tyle. Odwiedzajcie te wszystkie miejsca i chłońcie zawartą w nich mądrość! Jeśli kogoś nie wymieniłem, będzie uzupełnienie.

Obiecałem Jarkowi z Wraka, że pozmieniam jego fotę.

2 komentarze

  1. Rafał

    Takich rzeczy się nie zapomina.

    15 lipca 2010 at 20:20

  2. Otóż to, ekrany startowe stanowią już eksponat muzealny (a jeden z nich eksponat w mojej ściennej kolekcji), więc nie widziałem potrzeby o tym wspominać. Ale nagłówek bloga od początku zdradzał, że o owej ilustracji pamiętasz! :)

    15 lipca 2010 at 19:53

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *