Blog o komiksie Bler

Okładka (never ending) story!

10 lipca 2010 zaprezentuję okładkę pierwszego tomu Blera.

Zanim to nastąpi chciałbym opowiedzieć o genezie jej powstania  i przedstawić wszystkie wersje, które w ten czy inny sposób do niej doprowadziły. Zrobiłem w życiu wiele różnych okładek – lepszych i gorszych, ale ta była z wszystkich najtrudniejsza. Pewnie dlatego, że to komiks dla mnie dość ważny.

Data wykonania: 28.10.2006 r.

Opis:

Rysowana przymiarka przed wersją malowaną (która nigdy nie powstała), wysłana ówczesnemu, potencjalnemu wydawcy, dość znacznie zaangażowanemu  w projekt.  32 plansze pierwszej historii zostały zakończone w grudniu 2006. Następny rok miał być rokiem publikacji pierwszej części Blera, wypadało więc pomysleć o okładce.

Powód odrzucenia:

Pomysł okazał się zbyt spojlerowy względem zawartości komiksu (eee, bo ja wiem…), a kolorystyka z zupełnie innej opowieści.

Projekt został odrzucony przez wydawcę. I bardzo słusznie.

————————————————————————————————————————————————–

Data wykonania: 27.04.2007 r.

Opis:

Premiera tuż, tuż a pomysłu na okładkę wciąż brak? Co robić? To proste! Należy wziąść niewykorzystany projekt z zupełnie innej rzeczy, obrobić,wkleić tytuł i…może zagra…może będzie genialnie. Nie było.

Powód odrzucenia:

Wydawca, o ile pamiętam nawet tego nie skomentował. Wysłałem to jakoś przed Wielkanocą 2007. Ponieważ po świętach nadal nie było odpowiedzi, a ja w międzyczasie zmieniłem nieco zdanie na ten projekt ,postanowiłem nie upominać się o niego i traktować sprawę , jakby do niej nigdy nie doszło.

Co ciekawe, pomysł ten przydał się, przynajmniej w części, przy pracy nad wersją kolejną…

————————————————————————————————————————————————–

Data wykonania: 23.06.2007

Opis:

To był moment zwrotny, gdyż okazało się, że jesienią 2007 ( na konwent) nie da się wydać Blera. Problem związany był z proponowanym formatem, o czym zapewne opowiem szerzej w innym miejscu. Tak czy inaczej zadecydowano, że publikacja zostanie przełożona na rok następny a w miedzyczasie będzie powstawał kolejny odcinek, żeby mozna było (wzorem Biocosmosis) opublikować je w niewielkim odstępie czasu . Tym razem przyczyny osobiste zadecydowały, że stało się inaczej, ale o tym też innym razem.

Powód odrzucenia:

Pomimo argumentacji, że okładki „z twarzą” sprzedają się lepiej niż wszystkie inne, okładka odpadła jako nie nadająca się do opowieści superbohaterskiej a ponadto mało dynamiczna. Akurat w tym wypadku było mi żal.

————————————————————————————————————————————————–

Data wykonania: 22.08.2007

Opis:

Miało być dynamiczniej a przy okazji zrobiło się po krakowsku! Okładka wreszcie podobała się wydawnictwu a na horyzoncie już błyszczał szczerozłoty order w podzięce za zasługi w propagowaniu miasta! Mawet Empik się załapał, co jak wiadomo mogło tylko pomóc w sprzedaży u tego wielce wymagającego dystrybutora.

Powód odrzucenia:

Skróty perspektywiczne są w modzie, skróty perspektywiczne są fajne. Tyle, że gdzieś jest granica, po przekroczeniu której wychodzi że postać ma np. jedną rękę ogromną a drugą króciutką i chudziutką. Świadomość, że przekroczyłem tą niepisaną barierę,  każdego dnia stawała się równie natrętna, co widmo procesu z twórcami Lobo. Ostatecznie, okładka została spisana na straty. To wyrzucenie projektu zapoczątkowało reakcję łańcuchową, w wyniku której  w koszu wylądowała cała dotychczasowa plastyczna strona przedsięwzięcia.

—————————————————————————————————————————————————-

Data wykonania: 30.10.2008

Opis:

Idziemy starym tropem, czyli pokazujemy więcej postaci, ale niech nie będzie tak cholernie optymistycznie biegnący przez Kraków!  Niech najlepiej siedzi w piwnicy! Niech cierpi! Niech go podłaczą do kroplówki! Niech mu źle patrzy z oczu i niech to wreszcie kontrastuje z tytułem! Nawiasem mówiąc w 2008 rozpocząłem przygotowywanie Blera od nowa. Tym razem miało to być wydanie albumowe, 46 plansz, na tyle zamknięte, żeby dało się czytać, nawet gdyby nigdy nie wyszła kontynuacja. W dodatku z przyczyn obiektywnych zrezygnowałem z malowania na rzecz czarno-białego rysunku z komputerowym kolorem co wyszło tylko na plus całemu przedsięwzięciu.

Powód odrzucenia:

Po wydrukowaniu wersji demo komiksu na WSK 2010 Komiksową Warszawę 2010 okazało się , że nie wszystko co dobrze wygląda na komputerowym ekranie równie okazale prezentuje się w rzeczywistości. Miałem okazję przyjrzeć się, jak komiks jest odbierany na żywo i jednym z wniosków było, że trzeba będzie z okładką spróbować jeszcze ten jeden, ostatni raz!

—————————————————————————————————————————————————

Data wykonania: 26.05.2010

Opis:

Premiera już za kilka dni. Sami ocenicie czy mamy regres czy ewolucję . Jak narazie więcej opinii jest po tej drugiej stronie. Zapraszam 10.07.2010!

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

A już za kilka dni! 95 wersji strony trzeciej oraz 112 wersji strony piątej!!! Nie wyłączajcie odbiorników,  pozostańcie z nami!

13 komentarzy

  1. niezle, masz ciekawa technike rysowania, sam zawsze chcialem tak umieć, szkoda, ze nie mam takich zdolnosci jak ty…

    26 grudnia 2010 at 12:38

  2. uwielbiam komiksy… przeczytałem ich setki… i zawsze zazdrościłem autorom tych wspaniałych rysunków tego że mogą się wczuć w rolę i przelać na papier charakter danego bohatera… super!

    9 września 2010 at 12:38

  3. Rafał

    Mam pełną świadomość, że pomylenie Komiksowej Warszawy z nieistniejącym już wsk w czasach kryzysu i podupadającego rynku moze skończyć się co najmniej infamią lub nawet ogoleniem głowy. zwracam cześć organizatorom i obiecuję więcej nie wywoływać tego wyklętego, trzyliterowego skrótu.

    7 lipca 2010 at 10:14

  4. ?

    a gdzie i kiedy odbyła się taka impreza?

    7 lipca 2010 at 09:20

  5. admin

    Warszawskie Spotkania Komiksowe 2010…

    6 lipca 2010 at 17:01

  6. ?

    co to jest wsk2010?

    6 lipca 2010 at 16:07

  7. admin

    Tym razem będzie, albo robię sobie operację plastyczna i wyjeżdzam do Wenezueli

    6 lipca 2010 at 15:15

  8. admin

    Raczej przy special edition , o ile taka nastapi…
    Dziękuję!

    6 lipca 2010 at 13:07

  9. Okładka „z twarzą” (monety na oczach) i z kroplówką są fantastyczne! Fajnie by było jakby pojawiły się wewnątrz albumu ;)

    6 lipca 2010 at 10:00

  10. ASwiecki

    ta z23.06.2007 dobra a z 30.10.208 świetna

    6 lipca 2010 at 08:03

  11. Świetny blogas. Na komiks czekam od lat :)

    6 lipca 2010 at 07:07

  12. admin

    Tam gdzie mi nie dała, nadrabiam miną:)

    6 lipca 2010 at 06:35

  13. mat

    zdecydowany rozwój. tez bym tak chciał ładnie maziać. bozia nie dała. :/ farby kryjące to nie dla mnie. :/

    6 lipca 2010 at 06:20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *