Blog o komiksie Bler

Latest

Już jutro komiksofon z Blerem!

Spotkał mnie niezwykły zaszczyt i zostałem gościem jedenastej edycji wrocławskiej imprezy Komiksofon!

Więcej o samym przedsięwzięciu można poczytać Tutaj.

Oprócz moich prac będzie można posłuchać dziwnej muzyki i zobaczyć Blera  w ruchu! Jak znam drugiego gościa, którym jest Piotr Michalczyk, on też pewnie Was niejednym zaskoczy. Poniżej prezentuję wykonany wspólnie z Piotrem plakat promujący imprezę! W imieniu organizatorów i swoim zapraszam!

 

Ludzie rysują Blera #3: Tomasz Kleszcz

Dzisiejszym naszym bohaterem jest Ojciec Chrzestny tego cyklu – Tomek Kleszcz. W czasach, kiedy nikomu oprócz mnie nie śniło się, żeby rysować Blera, Tomek stworzył dwa, dość zgrabne rysunki, które mam przyjemność, po raz drugi, ale za to wspólnie zaprezentować dzisiaj.

Prace Tomka możecie podziwiać w  różnych miejscach, choćby TU lu TU, ale przypuszczam, że nawet gdyby podwoić ilość linków, nie wyczepałoby to wszystkich prac tego autora. Tomek jest bowiem tytanem pracy. Pierwsze, co przykuło moją uwagę do jego komiksów, kiedy zacząłem je odnajdywać w różnych miejscach sieci i publikacjach papierowych to niesamowita pracowitość i benedyktyńska cierpliwość, niezbędna do ich wykonania. Drugie to fascynacja komiksem japońskim a w szczególności Katsuhiro Otomo, którego pracami, przyznajmy, trudno się nie zachwycić. Tomek w twórczy sposób przetwarza swoje inspiracje na dłuższe i krótsze  komiksy. Zwłaszcza tych pełnometrażowych przybyło mu ostatnio na koncie, gdyż  w stosunkowo krótkim czasie, samodzielnie wydał trzy tomy swojego autorskiego cyklu Kamień przeznaczenia Kamień to solidna seria  przygodowa łącząca w sobie teorie spiskowe, klimaty Daenikenowskie i sporą porcje akcji, czyli coś, co w gruncie rzeczy w wykonaniu polskich autorów nie zdarza się tak często. Przy okazji można zobaczyć jak styl Kleszcza ewoluuje i dojrzewa i to jest bardzo budujące. Niestety nasz, od dwudziestu lat rodzący się i nie mogący się wykluć rynek komiksowy nie jest miejscem przyjaznym dla tego typu autorskich przedsięwzięć. Wydawanie własnej serii w Polsce jest jak przedzieranie się przez gąszcz w amazońskiej dżungli, żeby było trudniej bez pomocy maczety czy choćby scyzoryka . Niemniej wierzę , że Tomek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i po Kamieniu… zobaczymy jeszcze wiele jego coraz doskonalszych prac, czego jemu i nam wszystkim  życzę.

 

Ludzie rysują Blera #2: Jakub Kijuc

Jest niedziela, w dodatku 16:45, najwyższa więc pora na kolejny odcinek naszego cyklu!

Dzisiejszego gościa nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu spośród wszystkich pięciuset fanów komiksu w Polsce!  Najpierw przez długi czas były pogłoski i pojawiające się gdzieniegdzie pojedyncze grafiki, aż w końcu , po kilkumiesięcznych zapowiedziach i wywołującej kontrowersje akcji promocyjnej,  w ostatnim kwartale 2010 roku, kiedy wszyscy powoli zaczynali już wątpić, jak grom z jasnego nieba uderzyła seria: Konstrukt ! Zeszytówka wydawana przez wydawnictwo Jakuba wielu przypadła do gustu i niemal we wszystkie serca tchnęła iskrę nadziei ożywiając sentymenty za tłustymi czasami TM-semic, kiedy to superherosi panoszyli się w kioskach i salonikach prasowych. Plany Kuby były epickie – co miesiąc kolejny zeszyt pełen mięsistej ( miejscami nawet dość dosłownie) i intrygującej fabuły. Czas zweryfikował ambitne plany naszego dzisiejszego gościa. Niestety mimo pewnych podobieństw 2010 to nie 1990 a Czarna Materia to nie TM-Semic. Po czterech wydanych na papierze zeszytach Konstrukt zmienił formę z drukowanej na ekonomiczniejszą -cyfrową. Wbrew temu, że niektórzy uznali to za porażkę, determinacja i zaangażowanie autora ani trochę nie zmalały! Wręcz przeciwnie! Teraz, kiedy Jakub nie musi użerać się z drukiem i dystrybucją, jego fani regularnie dostają kolejna porcję swojej ulubionej opowieści. Podziwiam Kubę za  siłę i konsekwencję z jaką przedstawia nam  swój zakręcony świat, stroniąc od „branżowych” przepychanek i nie wdając w zbędne polemiki. Ci którzy jeszcze nie poznali  jego Bloga, powinni to szybko nadrobić. Można tam kupić kolejny, jeszcze świeży zeszyt Konstruktu!

Poniżej podwójna galeria, w której pojawia się Bler przetworzony przez twórczą wyobraźnię Jakuba. Kto wie, być może to nie ostatnia okazja, w jakiej Kijuc spotyka się z Blerem…

Okładka Blera nr 3

Co za czasy! Najpierw wszyscy robili na przykład takie stronki z portfoliami, potem jak grzyby po deszczu powstawąły przeróżne blogi…a dzisiaj? Któż snułby się po sieci i sprawdzał co nowego na blogach, skoro ma wszystko w jednym miejscu, czyli na Facebooku? .   Okładka Blera trzeciego zagościła na FB już w środę, ale z kronikarskiego obowiązku i chęci prowadzenia tego staroświeckiego bloga, wrzucam i tu!

Luigi sprzedaje Blera!

Jeśli wciąż, z jakichś niezrozumiałych dla nas przyczyn nie posiadacie ani jednego komiksu Bler, możecie to nadrobić! Luigi daje ku temu specjalną okazję! Zajrzyjcie TUTAJ

Ludzie rysują Blera #1: Łukasz Rydzewski

Autorem dzisiejszego Blera jest Łukasz Rydzewski (Xide)

Łukasz wziął dotychczas udział w takich przedsięwzięciach jak „Człowiek bez szyi” czy „Komiksowy przewodnik po Warszawie”. Talentu ma na dużo więcej, o czym można się przekonać oglądając jego galerię na Digarcie . Solidna amerykańska krecha, precyzja wykończenia to atuty tego autora. Wygląda to tak profesjonalnie, że w pierwszej chwili trudno uwierzyć, że to polski rysownik a nie jakiś wymiatacz z USA, trzaskający zeszyt miesięcznie. Bez dłuższego zastanowienia zaproponowałem Łukaszowi zrobienie blerowego obrazka. Przy okazji okazał się też człowiekiem niezwykle terminowym, czego niestety nie można powiedzieć o mnie, bo cykl czekał na swój start ze dwa miesiące:/

W zamian autor poprosił o pokolorowanie swojej pracy, czego efekt prezentuję poniżej. Mam jednak wrażenie że czarno-biały oryginał wygląda dużo lepiej i niczego więcej nie potrzebuje.

Ludzie rysują Blera intro

Ponieważ wszelkie cykle rozpoczynane na tym blogu mają się świetnie i wręcz kwitną zdecydowałem się na kolejny! Jak zwykle mam materiał na kilka(dziesiąt) nadchodzących odcinków, więc zupełnie nie ma potrzeby martwić się czy będzie drugi!

Tym razem postanowiłem nawiązać do jakże powszechnego w polskim komiksiarstwie zwyczaju robienia tzw. „Tributów” . Nazwa , wbrew pozorom nie pochodzi od eksperymentalnego obuwia sportowego, lecz od „tribute to”, co , jeśli wierzyć internetowemu słownikowi www.ling.pl oznacza: n C/U 1. (payment) danina; haracz. 2.(token of respect etc.) hołd, uznanie. Zakładam w tym wypadku, że jesteśmy w okolicach tego drugiego znaczenia, choć jak wiem z doświadczenia, granica potrafi być dość cieńka.

Obserwacje wykazały, że właśnie ten typ działań jak nic umacnia i konsoliduje środowisko komiksowe w Polsce a także pozwala spojrzeć na bohaterów naszych opowieści z zupełnie nowej perspektywy! Tak więc umawiamy się, że co niedzielę zaprezentuję w tym miejscu Blera lub Lidię, lub kogo tam zechcą mi narysować, w zupełnie nowej odsłonie a przy okazji przedstawię sylwetkę autora.

 

 

Dziś premiera Antologii gliwickiej!!!

Już dziś, a nawet już teraz, o godzinie 16, w gliwickiej Willi Caro rozpoczęła się premiera antologii „Niczego sobie/ komiksy o mieście Gliwice” w której,  w doborowym towarzystwie shortów wybitnych twórców, znajdziecie także mój komiks. Z tej okazji prezentuję trailer  historii , o której pisałem szerzej TUTAJ , oraz  fragment, który ostatecznie nie znalazł się w Antologii.

Bler prześwietlony (doszczętnie)!

Od premiery Blera: „Zapomnij o przeszłości” na początku Października 2011 minęło  już kilka miesięcy. Komiks sprzedał się całkiem nieźle i dzieje się tak nadal. Tymczasem zdążyła się zebrać już pokaźna kolekcyjka recenzji prezentujących całe spektrum odbioru mojego komiksu -  od sporego i dość nieoczekiwanego entuzjazmu po gorycz, rozczarowanie i zgrzytanie zębów! Gróźb jeszcze nie ma, ale sądzę, że i to jest kwestią czasu:)

Jeśli wśród Państwa są jeszcze osoby, które nie zakupiły Blera i wahają się z podjęciem ostatecznej decyzji, zachęcam do poświęcenia paru chwil i odbycia krótkiego przeglądu opinii recenzentów, również tych spoza z komiksowego światka. Być może w jakiś sposób okażą się pomocne!

1. Jak inaczej zaczynać, jeśli nie od pozytywów! Nie byłem pewien czy recenzent Gildii jest w pełni przekonany do swoich opinii, ale jak wynikło z naszej późniejszej rozmowy, nie żartował!: Recenzja Gildii.

2. Nie żartował też redaktor KZ, który komiks nie tylko przeczytał ale i dość wnikliwie obejrzał: Recenzja KZ .

3. Recenzja w wersji dźwiękowej? Proszę bardzo! Radio Afera zaprasza!

4. Całkiem pozytywnie wypowiedziano się też na Paradoksie, oraz na stronie Instytutu Rozwoju Kultury Alternatywnej. W tym ostatnim wypadku jej autor, zamieścił recenzje także na swoim Blogu

5. Wiele ciepłych słów pojawiło się też w recce na Independent, przy okazji autor wspomniał czasy Blera w Arenie Komiks!

6. Entuzjastyczna recenzja na łamach grudniowej NF dodaje skrzydeł!

Dodatkowo, na wymienionych wyżej stronach pojawiło się kilka zaległych recenzji tomu pierwszego.

Po takiej solidnej dawce pozytywów nie pozostaje nic innego jak rzucić się w wir pracy nad kolejnym, ostatnim już tomem i planować kolejne 10!  Jednak rzeczywistość byłaby znacznie uboższa gdyby dla równowagi nie pojawiły się  nieco mniej entuzjastyczne teksty:

7. Autorzy recenzji na na cyfrowych łamach KomiksolandiiKolorowych Zeszytów są niezadowoleni z kierunku w jakim podążyła akcja komiksu. Mimo, że recenzje nie są zbyt przychylne, nie brak w nich celnych uwag i obserwacji.

8. Redaktor z Poltera lubi złe komiksy i nie przegapi żadnej okazji, żeby się jakimś pomęczyć a swoje niemiłe doznania na gorąco spisać: recenzja Polter

Oto wszystko, co znalazłem i co dotychczas o Blerze drugim napisano. Fakt, że jest znacząca przewaga pozytywów, bynajmniej nie znaczy,  że Bler jest komiksem łatwym, przyjemnym w odbiorze i przeznaczonym dla każdego. W założeniu miało nie być prosto i pod publiczkę. Z drugiej strony niezwykle cieszy akceptacja krytyków i czytelników, bo to w zasadzie jedyny profit, jaki w Polsce można otrzymać za swoją komiksową pracę.

Czy ja wiem dokąd jadę?

W ramach rozgrzewki proponuję krótką ankietę dotyczącą zakończenia przygód naszego dzielnego bohatera. Macie dziś niepowtarzalną okazję wpłynięcia na jego dalsze losy i wybrania dogodnego rozwiązania przygód! Czy będzie się to pokrywać z wizją autora? Zobaczymy!

Jak powinien zakończyć się cykl o Blerze?

View Results

Loading ... Loading ...